<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Z pamiętnika &#8211; martakusiak.pl</title>
	<atom:link href="https://martakusiak.pl/category/z-pamietnika/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://martakusiak.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Sun, 18 May 2025 15:05:47 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0.4</generator>

<image>
	<url>https://martakusiak.pl/wp-content/uploads/2025/12/cropped-icon_taupe-32x32.png</url>
	<title>Z pamiętnika &#8211; martakusiak.pl</title>
	<link>https://martakusiak.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Ups, chyba coś poszło nie tak?</title>
		<link>https://martakusiak.pl/ups-chyba-cos-poszlo-nie-tak/</link>
					<comments>https://martakusiak.pl/ups-chyba-cos-poszlo-nie-tak/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 May 2025 15:01:46 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Z pamiętnika]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://martakusiak.pl/?p=7105</guid>

					<description><![CDATA[&#8222;Ups, chyba coś poszło nie tak?&#8221; Powiedziała kiedyś pewna Pani z osiedla podczas krótkiej wymiany zdań odnośnie psiego towarzysza mojej podróży. Poczułam w sobie ukłucie i jedyne co powiedziałam, to: “jak dla mnie wszystko jest w porządku”. Ta Pani nie wiedziała też, że ja właśnie tak chciałam. Otóż zanim 5 lat temu ruszyłam w grecką [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Ups, chyba coś poszło nie tak?&#8221;</p>
<p>Powiedziała kiedyś pewna Pani z osiedla podczas krótkiej wymiany zdań odnośnie psiego towarzysza mojej podróży.</p>
<p>Poczułam w sobie ukłucie i jedyne co powiedziałam, to: “jak dla mnie wszystko jest w porządku”.<br />
Ta Pani nie wiedziała też, że ja właśnie tak chciałam.</p>
<p>Otóż zanim 5 lat temu ruszyłam w grecką podróż, zapragnęłam mieć psa a właściwie to dzielić podróż z psim towarzyszem (mieć, moje i wszystkie te formy posiadania kogoś lub czegoś to silne egotyczne konstrukcje więc trzeba na nie uważać ;)). Miałam dwie opcje, które rozważałam &#8211; labradora albo beagle’a. Nie pytajcie mnie czemu, po prostu jest coś ciepłego i kochanego w labradorze i coś niezwykle uroczego a jednocześnie tropiącego w beagle’u, więc może to to. Na pewno wtedy nie zgłębiałam cech tych ras. Jedno jest pewne, nie nadaję się do psów, do których trzeba mieć mocną rękę i żelazną dyscyplinę, bo bym się męczyła i zwierzę też. W każdym razie na tamtym etapie nie mogłam pozwolić sobie na psa w wynajmowanym mieszkaniu, więc musiałam odpuścić temat. Kiedy już wyruszyłam w grecką podróż, to w pierwszym miejscu, w którym osiadłam na dłużej (czyli na kilka miesięcy ;)) pojawił się ten uroczy futrzak i tak za mną chodził wszędzie i tak został. Sam się pojawił, nie musiałam go szukać. Labrador na krótkich łapkach, jak to niektórzy próbują określić, a dla mnie to labrador pomieszany z beagle’em (albo jak go nazwał syn mojej przyjaciółki &#8211; bigrador <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>Jeszcze inni widzą w nim corgi i czasem też inne wymysły, których nie pamiętam. Więc jak widać, każdy widzi to co chce, łącznie ze mną, ale czy ktokolwiek widzi i czuje prawdę?</p>
<p>Kiedy warunkowanie i programowanie umysłu poprzez etykiety, normy i schematy kieruje naszym życiem, naszą percepcją, nie jesteśmy w stanie otworzyć się na różnorodność. Bo labrador jest taki i taki i koniec. Taki mamy jego wdrukowany obraz, normę, cechy. Nie umiemy wyjść poza schemat. Wystarczą krótsze łapki i nasz umysł głupieje, próbuje jakoś to przyporządkować. Nie umiemy nie nazywać i nie etykietować, nie umiemy być obecni bez nazywania. Utożsamiamy siebie lub innych z etykietą, tym samym zawężając odbiór i rzeczywistość, ograniczając doświadczenie.<br />
Pozbawiając się głębi i tajemnicy samego życia.</p>
<p>Owszem, etykiety czy jakiekolwiek inne formy są praktyczne, ale nie są całą prawdą o danym zjawisku, istocie.</p>
<p>Ten post dedykuję wszystkim “odmieńcom”, tym, którzy czują się, że nie pasują do etykiet, norm czy schematów stworzonych przez innych.</p>
<p>W gruncie rzeczy, być może nie ma żadnej odmienności, jest tylko różnorodność. A może się ona przejawić jedynie w akceptacji i obecności.<br />
Może zaistnieć w otwartości serca i umysłu, ponad schematami i etykietami.</p>
<p>P.S. foto sprzed 5 lat z greckiej ojczyzny Tapasa <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>
<p>#coaching #mentoring #diversity #relationships #nature</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://martakusiak.pl/ups-chyba-cos-poszlo-nie-tak/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>CEL EFEKT FLOW</title>
		<link>https://martakusiak.pl/cel-efekt-flow/</link>
					<comments>https://martakusiak.pl/cel-efekt-flow/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 27 Apr 2025 09:29:05 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Z pamiętnika]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://martakusiak.pl/?p=7059</guid>

					<description><![CDATA[CEL EFEKT FLOW Pamiętam jak kilka lat temu zapisałam się na kurs szycia. Kurs był bardzo kameralny, nauka od podstaw &#8211; ściągnie miary, zaprojektowanie formy, krojenie, szycie. Pierwszego dnia kiedy pojawiłam się na kursie, prowadzonym przez wspaniałą Irenę z Białorusi, były oprócz mnie dwie dziewczyny. Po kolei się przedstawiałyśmy, zaczynając ode mnie: Marta, następnie była Kinga [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[		<div data-elementor-type="wp-post" data-elementor-id="7059" class="elementor elementor-7059" data-elementor-post-type="post">
						<section class="elementor-section elementor-top-section elementor-element elementor-element-35cd73df elementor-section-boxed elementor-section-height-default elementor-section-height-default" data-id="35cd73df" data-element_type="section" data-e-type="section">
						<div class="elementor-container elementor-column-gap-default">
					<div class="elementor-column elementor-col-100 elementor-top-column elementor-element elementor-element-5e9c7c27" data-id="5e9c7c27" data-element_type="column" data-e-type="column">
			<div class="elementor-widget-wrap elementor-element-populated">
						<div class="elementor-element elementor-element-24aa4da5 elementor-widget elementor-widget-text-editor" data-id="24aa4da5" data-element_type="widget" data-e-type="widget" data-widget_type="text-editor.default">
				<div class="elementor-widget-container">
									<p>CEL EFEKT FLOW</p><p>Pamiętam jak kilka lat temu zapisałam się na kurs szycia. Kurs był bardzo kameralny, nauka od podstaw &#8211; ściągnie miary, zaprojektowanie formy, krojenie, szycie. Pierwszego dnia kiedy pojawiłam się na kursie, prowadzonym przez wspaniałą Irenę z Białorusi, były oprócz mnie dwie dziewczyny. Po kolei się przedstawiałyśmy, zaczynając ode mnie: Marta, następnie była Kinga a później Natalia. Imiona wszystkich uczestniczek, i o dziwo, moje również. Tak, to moje trzy imiona <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> od razu wiedziałam, że jestem we właściwym miejscu.</p><p>I tak skok w teraźniejszość, gdyż dawno nie szyłam, a coś we mnie bardzo się tego domagało. Jakieś 3 lata temu miałam zamiar uszyć plecak i na tym zamiarze poprzestałam. Az do teraz &#8211; znów mi się pojawił w głowie ten zamiar, ten cel. Tak, plecak, chcę uszyć plecak! Tej myśli towarzyszyło też uczucie, takie ciepło i radość. I tak ten plecak za mną chodził. Pewnego dnia wyjęłam maszyny, materiały, wszystkie dodatki i tak sobie wybierałam z tego co miałam. Plecak gdzieś w głowie siedział, taki plecak- worek. I tak w głowie zaplanowałam. Chciałam uszyć troczek do ściągania, ale nie wyszedł. I wtedy wiedziałam, że coś muszę zmienić. Gdy zaczęłam układać dodatki, to poczułam, że to ma być torba. Te dodatki to sprawiły. Te szczegóły, ozdoby, a dokładnie frędzle. Jak je przyłożyłam do głównej formy, od razu wiedziałam. I zaczęłam szyć. Najpierw główna część, czyli worek. Później zaczęłam zastanawiać się nad paskiem, jaki ma być, jak go przymocować, jak uszyć. I jednoczenie jakie zamykanie torebki i czy w ogóle je robić. Miałam kawałek materiału i po przyłożeniu zobaczyłam, że może to być klapka. Ale sama klapka była jakaś taka nudna <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> więc doszły frędzle! I to było to! I guzik też miał być. Jakoś mi tak pasował <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p><p>Pasek z klamerkami zamówiony (jednak zrezygnowałam z jego szycia jak zobaczyłam ten idealnie pasujący czekoladowy brąz w pasmanterii) i czekał na ostatnie szlify a raczej szwy aby go dołączyć <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f609.png" alt="😉" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p><p>Szyjąc tą torebkę ani razu nie użyłam linijki, nie zrobiłam wcześniej projektu, nie miałam rozpisanego planu, ściągniętych miar. Miałam w sobie obraz, który się kształtował, wyłaniał i uszczegóławiał kiedy tworzyłam torebkę. Owszem, torebka nie powstała jednego dnia, to był proces &#8211; 3 niedługie wieczory. Podążałam za tym co chciało się stworzyć. Miałam w sobie cel, nie znając dokładnego efektu, poszłam za flow a może raczej we flow i za każdym razem sprawiało mi to niesamowitą frajdę <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /><br />Jestem zachwycona moją nową torebką!</p><p>Nie, nie jest równa jak spod linijki (bo jej nie używałam ;)), ma małe niedociągnięcia, bo dawno nie szyłam a i też nie opanowałam jeszcze tej sztuki tak jak bym chciała. Nie jest idealna, ale zdecydowanie jest moja.</p><p>Czasem pewne projekty długo w nas kiełkują aż wreszcie przychodzi moment, w którym chcą się zrealizować. Jest w nas gotowość.</p><ul><li>Co Ciebie wprawia we flow?</li><li>A moze nie wiesz i chcesz to odkryć?</li><li>Co sprawia, ze czas nie ma znaczenia gdy TO robisz?</li></ul><p>#inspiracja #coaching #flow</p>								</div>
				</div>
					</div>
		</div>
					</div>
		</section>
				</div>
		]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://martakusiak.pl/cel-efekt-flow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Zasada równej wymiany</title>
		<link>https://martakusiak.pl/zasada-rownej-wymiany/</link>
					<comments>https://martakusiak.pl/zasada-rownej-wymiany/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[admin]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Nov 2023 14:13:41 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Z pamiętnika]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://martakusiak.pl/?p=700</guid>

					<description><![CDATA[Zasada równej wymiany Zasada równej wymiany polega na zrozumieniu, że wszystko w świecie jest energetyczna wymianą. Cokolwiek dajemy innym, tworzymy, robimy, wraca do nas pod różna postacią. W zależności od tego co i z jaką intencją dajemy, to otrzymujemy zwrot, na przykład pod postacią pieniędzy, uznania, podziękowania, uśmiechu, czasem mniej bezpośrednio a czasem to co [&#8230;]]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p>Zasada równej wymiany</p>
<p>Zasada równej wymiany polega na zrozumieniu, że wszystko w świecie jest energetyczna wymianą. Cokolwiek dajemy innym, tworzymy, robimy, wraca do nas pod różna postacią. W zależności od tego co i z jaką intencją dajemy, to otrzymujemy zwrot, na przykład pod postacią pieniędzy, uznania, podziękowania, uśmiechu, czasem mniej bezpośrednio a czasem to co do nas wraca nie jest zbyt przyjemne, co może oznaczać, że nieświadomie odtwarzamy jakiś destrukcyjny schemat.</p>
<p>Kiedy w relacji, czy to prywatnej czy w biznesie, wymiana jest równa, weźmy na przykład pieniądze, czyli kiedy obie strony czują, że to co sobie wzajemnie dają i otrzymują w zamian, jest właściwe. Czują to. Jest przepływ. Czasem też potwierdza to rzeczywistość.</p>
<p>Pozwól, że podam przykład z mojego życia.</p>
<p>Podczas ostatnich wakacji moja serdeczna koleżanka zaprosiła mnie na kilka dni nad morze do ich współdzielonego rodzinnego domku &#8211; przyczepy. Kiedy zapytałam jaki koszt, odpowiedziała, że żaden, bo to ich domek. Zaproponowałam, że w takim razie ja biorę na siebie podróż i nas tam zawiozę. Wspólnie stwiqerziłysmy, że będziemy się po prostu dzielić kosztami na bieżąco zamiast coś skrupulatnie wyliczać. I tak sobie przyjemnie dojechałyśmy, grono było nieco większe i jeszcze się nieco powiększyło w ciągu tych kilku dni. Natomiast ponieważ my dwie wspólnie z dorosłym synem mojej koleżanki byliśmy jakby w jednym budżeciem, to raz ja płaciłam za obiad, raz oni, podobnie z zakupami.</p>
<p>Dodam jeszcze, że przyświecał nam wspólny cel i choć nie był on werbalnie i jednoznacznie zdefiniowany, to przed wyjazdem wymieniłyśmy kilka życzeń co do wyjazdu oraz tego jak każdy z nas lubi spędzać czas. Była zatem również zgodność co do wspólnego celu, uwzględniającego perspektywy i potrzeby każdego uczestnika.</p>
<p>I tak sobie miło mijał czas pełen wspaniałych rozmów, inspiracji, relaksu, bycia w przyrodzie, w dobrym towarzystwie, z pysznym jedzeniem, morzem, słońcem, deszczem, grami i śmiechami.</p>
<p>Ostatniego dnia jeszcze zdecydowaliśmy się na wycieczkę aby spędzić cały dzień w innym miejscu, również dzieląc się kosztami i jeszcze na koniec luźno ustaliliśmy, że oni znajomi biorą na siebie obiad i deserki z kawą a ja paliwo.</p>
<p>Ostatni dzień minął nam równie przewspaniałe jak pozostałe wcześniej, żadnych ekscesów, błogość, relaks i kupa śmiechu. Ot, tyle nam do szczęścia było trzeba.</p>
<p>W drodze powrotnej zatrzymalismy się stacji, aby dotankowac paliwo. I zgodnie z ustaleniem ja płaciłam. Wyszło 264,85 zł. Poczułam coś takiego pozytywnego i jednocześnie impuls, ze chyba kwota w poprzednią stronę była jakoś dziwnie podobna. Zerknęłam na fakturę i faktycznie tak było 264,53 zł. Uśmiechnęłam się i od razu przyszła myśl: “nasza intencja się spełniła”. To była równa wymiana.</p>
<p>To jest drobny przykład tego jak w małej skali działa intencja, wspólny cel oraz wymiana osób, które podzielają ten sam cel, bez ukrytych agend, oczekiwań oraz innych nieświadomych schematów. Jest przepływ, jest uczucie dobrej wymiany. Bez wdawania się w szczegóły, rozdrabniania, wyliczania, udowadniania.</p>
<p>To działa dokładne tak samo w każdym przypadku, w przyjaźni, w relacjach romantycznych, w biznesie. Kiedy wymiana staje się nierówna, jest szarpanie, zgrzyty, poczucie wykorzystania, poczucie wyższości i oczekiwania. Przeróżne rzeczy są głęboko skryte kiedy wymiana jest nierówna.</p>
<p>A przecież można inaczej.</p>
<p>Wspólny cel i wspólny kierunek oparty na czystej intencji jest podstawą równej wymiany. Działanie przychodzi wtedy płynnie, każdy podejmuje takie jakie uważa za słuszne w danej chwili.<br />
A świat to tylko potwierdza.</p>
<p>Dobrej wymiany i przepływu.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://martakusiak.pl/zasada-rownej-wymiany/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
